W KOŃCU KTOŚ  WYMYŚLIŁ CUDO ZABIJAJĄCE TEN SMRÓD Z KOSZA

NO JUŻ MYŚLAŁAM ŻE ŚMIECI KTÓRYCH NIE CHCE MI SIĘ WYNOSIĆ CO WIECZÓR BĘDĄ JUŻ ZAWSZE TAK CUCHNĄĆ

ALE NIE …

JAK WIELE Z WAS PRZEKONAŁO NA PEWNO JUŻ SIĘ FIRMA

PRODUKUJE WSPANIAŁE GRANULKI KTÓRE WSYPUJEMY DO KOSZA POD WOREK

CZY TO COŚ DAJE?

HMM…

JUŻ SAMA SASZETKA PACHNIE

BEZ OTWIERANIA….

WIĘC ZAPACH BARDZO INTENSYWNY, WYRAZISTY I TAKI

ŻE ACHH… ALE PACHNIE…

NIE DOŚĆ ŻE WORECZKI PACHNĄ W CAŁYM DOMU BARDZO PIĘKNIE I INTENSYWNIE JUZ MIESIĄC I KILKA DNI TO TERAZ WSYPUJĘ DO KOSZA PO TROSZKU TE PACHNĄCE GRANULKI